Burzliwe czasy reformacji

Początek XVI wieku przyniósł w Kościele Zachodnim wielki spór zakończony rozłamem. Reformacja w wydaniu luterańskim dość szybko zaczęła się rozprzestrzeniać na Śląsku, głównie wśród niemieckiego mieszczaństwa. Jej powodzenie było efektem kryzysu ówczesnego Kościoła, spontaniczną reakcją na jego upadek. 

Nowe prądy natrafiły na Śląsku na podatny grunt, który przygotował ruch husycki. Zmianom sprzyjały utyskiwania na stale rozwijający się kościelny fiskalizm oraz gorszący tryb życia części niewykształconego górnośląskiego kleru. Duże znaczenie miała postawa władz świeckich, zwłaszcza Jerzego Hohenzollerna (władcy księstw opolskiego, raciborskiego i bytomskiego), który pozwalał na szerzenie nauki Lutra w dekanacie bytomskim przez duchownych wypędzonych z Polski wskutek edyktów Zygmunta Starego. Tym niemniej reformacja wkroczyła na dobre na teren ziemi bytomskiej dopiero w II połowie XVI wieku – głównie na skutek poparcia miejscowej szlachty.       W 1566 roku przekazano w ręce protestantów kościół parafialny w Bytomiu.

128756_imagno
Marcin Luter.

Religijny zamęt nie ominął również Bielszowic. Pod koniec XVI wieku na zmianę wyznania zdecydowali się ówcześni dziedzice wsi,  w rezultacie czego tutejszy kościół na kilkadziesiąt lat znalazł się pod zarządem duchownych luterańskich. Historycy nie są zgodni co do daty tego zdarzenia. W roku 1598 kościół bielszowicki był już od jakiegoś czasu w rękach protestantów. Zaświadcza o tym protokół wizytacji bielszowickiej parafii (inspekcję parafii dekanatu bytomskiego przeprowadzono w 1598 roku z polecenia ówczesnego biskupa krakowskiego, kardynała Jerzego Radziwiłła). W dokumencie czytamy: Kościół parafialny drewniany, pod patronatem dziedziców wsi Bielczowskiego i Rajskiego, wpół sprofanowany. Administrowany niezgodnie z liturgią katolicką przez byłego cystersa z klasztoru w Jędrzejowie, Jana. Na podstawie cytowanego tekstu można wysnuć przypuszczenie, iż zmiana obrządku nastąpiła krótko przed dokonaną inspekcją, najpewniej około roku 1590 (jej współinicjator, Jerzy Rajski, został dziedzicem majątku bielszowickiego w 1584 roku), nie zaś, jak to sugeruje część badaczy, już pod koniec trzeciej dekady XVI wieku.  Również zdaniem historyków niemieckich początek reformacji w Bielszowicach miał miejsce dopiero pod koniec XVI stulecia.

Calow_Abraham
Pastor luterański.

         Osobami odpowiedzialnymi za zmianę wyznania byli ówcześni włodarze osady – wspomniany Jerzy Rajski  oraz Jerzy Bielczowski. Kierowały nimi zapewne względy materialne. Po przywłaszczeniu majątku kościelnego, szlachcice sprowadzili do Bielszowic dawnego cystersa, Jana (w omawianym protokole wizytacyjnym duchowny określany jest jako Iohann apostata ab ordine Cistersiensi). Skorzystali z przysługującego im prawa patronatu (którego, jako innowiercy, powinni być pozbawieni; ta reguła nie zawsze była jednak przestrzegana).  Proces przejmowania kościołów przez protestantów przebiegał według określonego schematu. W miastach, jeśli dany proboszcz nie chciał przejść na luteranizm, na jego miejsce ustanawiano pastora, który obejmował duszpasterstwo przy danej świątyni. W parafiach wiejskich decydującą rolę odgrywali kolatorzy (patroni kościoła), którzy korzystając ze swych uprawnień  wprowadzali pastorów na urząd proboszczowski. Tak też było w Bielszowicach.

zbór
Zbór luterański w Sarnowie.

Zręcznym feudałom udało się więc wykorzystać panujący wówczas zamęt, zyskując całkowitą kontrolę nad rozległym beneficjum. Ponownie oddajmy głos autorowi cytowanego już protokołu: [Pastor Jan] udziela sakramentów w obrządku niekatolickim. Otrzymuje on stałe uposażenie od właścicieli wsi.  Należy przypuszczać, że duchowny pełnił w Bielszowicach funkcję usuwalnego administratora (amovibilem administratorem). W innym źródle, powstałym w trakcie omawianej wizytacji, opatrzonym tytułem Visitatio interna T. XVI, na karcie 192 czytamy: Wieś Bielczowice. Rektorem jest heretyk Jan, były cysters z opactwa w Mogile. Udziela sakramentów, lecz nie w obrządku katolickim, słucha spowiedzi powszechnej, przyjmuje penitentów do spowiedzi generalnej, komunii świętej udziela pod dwiema postaciami. Ma żonę i troje dzieci – dwoje chłopców i dziewczynkę.

drewniany kościół
Dawny bielszowicki kościół pw. Wszystkich Świętych powstał w 1613 r. i pełnił początkowo funkcję luterańskiego zboru. Przejęty przez katolików jeszcze w XVII wieku, wielokrotnie przebudowywany (m. in. w latach 1756, 1796-97 i ok. 1850), został rozebrany latem 1883 r.

Wiele wskazuje na to, że w początkowym okresie reformacji obrządki były jeszcze dalekie od reguł protestanckich. Byłego cystersa bardziej od obowiązków duszpasterskich zajmowały żona i dzieci; pod rokiem 1601 zanotowano np., że pastor wagaruje i kościół pozostaje nieobsadzony. Stwierdzono tak na zjeździe proboszczów i patronów parafii, zwołanym do Oświęcimia i Olkusza przez  biskupa krakowskiego Bernarda Maciejowskiego celem dokonania oceny stopnia realizacji zaleceń wizytacyjnych z 1598 roku (na spotkaniu zabrakło przedstawiciela Bielszowic). Wydany wówczas Dekret egzekucyjny do protokołu wizytacji biskupiej z 1598 roku (Decreta executiva visitationis) w odniesieniu do parafii bielszowickiej zawierał krótką notatkę następującej treści: Bielczowice. W tej wiosce kościół jest nieobsadzony, administrowany przez wędrownego kaznodzieję, którego nigdzie nie można znaleźć.

Kolejna wizytacja dekanatu bytomskiego, przeprowadzona w  1611 roku, prawdopodobnie nie objęła parafii bielszowickiej, gdyż nie wspomina się o niej w zachowanych protokołach. Stało się tak jednak nie z winy dziedziców wsi, ale na skutek opieszałości przeprowadzającego inspekcję ks. Piotra Skrodzińskiego, który, jak podaje ks. F. Maroń,  wizytował niedbale i omijał parafie opanowane przez innowierców. Być może jednak wizytatorzy nie dotarli do Bielszowic z innego powodu – w wiosce nie było bowiem wówczas czynnego kościoła (źródła podają, że pierwotna świątynia spłonęła w 1600 roku i  została odbudowana dopiero w roku 1613; do tego tematu powrócimy jeszcze w innym miejscu).

Władze duchowne, zaniepokojone panującym w parafii zamętem, zaczęły się starać o zmianę duszpasterza. Niebawem pieczę duchową nad Bielszowicami przejęli pastorzy z sąsiednich Kochłowic.  Wywodzący się kościoła Bożego Ciała na Kazimierzu, pastor Sebastian urzędując w Kochłowicach często dawał wyraz swej niechęci wobec katolicyzmu. Zniszczył między innymi tamtejsze chorągwie, obrazy oraz cyborium. Niewykluczone, że wpływ na to miał fakt, iż duchowny znajdował się na utrzymywaniu Jana Jerzego Hohenzollerna – pana na Świerklańcu, który w 1611 roku zmienił wyznanie z luterańskiego na – bardziej rygorystyczne i purytańskie –  kalwińskie. Z podobnym zaangażowaniem pastor działał w Bielszowicach. Wizytatorzy odnotowali w 1619 roku, że bielszowicka świątynia   marnie wygląda,  co mogło jednak mieć związek z jej skromnym wystrojem (jak wiadomo protestanckie zbory są budowlami pozbawionymi zbytku), nie zaś niedbałością duszpasterza. Ponadto kościółek dopiero co został odbudowany po pożarze; niewykluczone, że nadal trwały prace wykończeniowe.

Z wydarzeniami wojny trzydziestoletniej należy wiązać powstanie kapliczki (tzw. szwedzkiej), będącej obecnie najstarszym zabytkiem sakralnym miejscowości, a być może nawet najstarszym zachowanym obiektem historii materialnej Rudy Śląskiej (piszemy o niej szerzej w innym artykule). Badacze dziejów Bielszowic wysunęli kilka interesujących hipotez odnośnie przyczyn wzniesienia zabytku. J. Górecki uważa, że stanęła ona na miejscu pochówku żołnierzy szwedzkich. Interpretacja ta, choć musi budzić pewne zastrzeżenia, posiada wsparcie w języku potocznym mieszkańców Bielszowic, którzy zabytek określają właśnie mianem „kapliczki szwedzkiej”.  J.S. Dworak przypuszcza natomiast, że wznosząc budowlę, mieszkańcy Bielszowic zamanifestowali przywiązanie do wiary ojców. Interesujące i zarazem prawdopodobne rozwiązanie proponuje J. Knosała; jego zdaniem kapliczka powstała z konieczności. Ufundowali ją wyrugowani z kościoła i parafialnego cmentarza katolicy, którzy właśnie tam odprawiali nabożeństwa i grzebali zmarłych. Choć ten sam autor wspomina o przyjęciu luteranizmu przez prawie wszystkich mieszkańców Bielszowic, nie można wykluczyć, iż grupa wiernych wyszła z inicjatywą stworzenia nowego miejsca kultu, będącego dla nich namiastką świątyni. Obiekt cieszył się popularnością także po okresie reformacji – z zachowanych przekazów wynika, że mieszkańcy parafii do połowy XX wieku odmawiali przy kapliczce modlitwy za dusze  zmarłych. Warto w tym miejscu nadmienić, iż od lat niszczejący obiekt został ostatnio gruntownie odrestaurowany.

         Kapliczka szwedzka była w tym czasie jednym z kilku tego rodzaju miejsc kultu bielszowiczan. W Kronice Parafialnej znajduje streszczenie  protokołu wizytacyjnego parafii kochłowickiej z 1619 roku, w którym mowa jest o kaplicy pod wezwaniem Trójcy Świętej znajdującej się wprawdzie na terenie Kochłowic, ale przynależnej parafii bielszowickiej. Budowla powstała zapewne w latach 1589 –  1590, bowiem autorzy cytowanego sprawozdania stwierdzają, że liczy około 30 lat (Capella ibi est tituli sanctissimae Trinitatis infra Parochiam Bielczowice abannis circiter triginta, non consecreta, czyli: Tamtejsza kaplica znajduje się pod wezwaniem Trójcy Świętej, należy do parafii bielszowickiej, ma około  trzydzieści lat, nie była konsekrowana). Także ks. Knosała określa kapliczkę mianem filii bielszowickiej parafii, datując jej powstanie „na krótko przed 1595 rokiem”.   W innym miejscu Kronika wzmiankuje, że w 1600 roku bielszowicką świątynię strawił pożar wywołany uderzeniem pioruna, a nowa świątynia powstała dopiero w 1613 roku. Istnienie wspomnianej kapliczki było więc uzasadnione, a służyła ona wiernym z Bielszowic  jeszcze po zakończeniu reformacji (po usunięciu protestantów z Kochłowic kaplica była czasowo zamknięta; dopiero około roku 1648 biskup krakowski zezwolił na przekształcenie obiektu w kościół parafialny).

  Omawiana wizytacja z 1619 roku objęła także Bielszowice. Odbyła się w czasie, gdy tutejszy kościół wciąż znajdował się w ręku protestantów, a pieczę duchową nad bielszowiczanami sprawował wspomniany już pastor Sebastian. W protokole wizytacyjnym stwierdzono:    Bielszowice. Kościół parafialny drewniany, prawem spoza Królestwa [Polski] na Śląsku przyjętym zarządzany, gdzie szlachta zyskała prawo zmiany duchownych podług własnych upodobań. Szlachcice nie pozwolili wizytatorowi odwiedzić kościoła. Duchownym jest tam apostata Sebastian, były zakonnik z klasztoru Bożego Ciała na Kazimierzu.

Postępy kontrreformacji powstrzymała na pewien czas wojna trzydziestoletnia (1618 – 1648). W rezultacie powrót katolicyzmu do Bielszowic nastąpił z opóźnieniem. Pod koniec lat 20. XVII w. sytuację skomplikowała obecność w Kochłowicach wojsk protestanckich pod wodzą Ernesta Mansfelda.  Luteranizm uzyskał w ten sposób, na krótko, wsparcie militarne (należy wspomnieć, że w lutym 1627 roku władze Bytomia wydały miasto w ręce zdemoralizowanych oddziałów nieżyjącego już wówczas kondotiera w służbie króla Danii Chrystiana IV).

Ostatnim duchownym luterańskim opiekującym się parafią bielszowicką z Kochłowic był predykant (czyli protestancki kaznodzieja) Adam Maternius. Autor Kroniki Miasta Bytomia, Franz Gramer podaje, że duchowny został osadzony na stanowisku przez Szwedów z armii Mansfelda. Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie to nastąpiło (w grę wchodzą lata 1626 – 27, kiedy to oddziały kondotiera najechały i spustoszyły ziemię pszczyńską i bytomską). Wydaje się też mało prawdopodobne, aby Maternius przebywał w Kochłowicach długo, bowiem 13 września 1628 roku wydano edykt nakazujący predykantom opuszczenie ziemi bytomskiej.

Przełomowy okazał się rok 1629, kiedy to wojska protestanckie podpisały w Lubece pokój z cesarzem. W tym samym jeszcze roku cesarz Ferdynand II wydał rozkaz zamknięcia wszystkich świątyń protestanckich na Górnym Śląsku.  Już dwa lata wcześniej, w czerwcu 1627 roku,  imperator polecił prezydentowi komory śląskiej burgrabiemu Karlowi Hannibalowi von Dohnie podjęcie działań celem odzyskania zagrabianych przez protestantów dóbr kościelnych.   8 sierpnia 1627 roku Dohna wydał we Wrocławiu nakaz objęcia przez duchownych katolickich zarządu nad kilkunastoma parafiami dekanatów bytomskiego i pszczyńskiego, w tym – parafii bielszowickiej. Podobnej treści rozporządzenie wystosował też biskup krakowski Marcin Szyszkowski.

Dopiero jednak w 1648 roku do Kochłowic przybył pierwszy poreformacyjny proboszcz (reaktywowana parafia zachowała dawne wezwanie Świętej Trójcy i objęła poza Kochłowicami Radoszowy, Bykowinę, Kłodnicę, Halembę, Wirek, Nową Wieś oraz obszary dworskie Halembę i Niedźwiedziniec). Wiemy, że w kolejnych latach w kochłowickich metrykach odnotowano także przypadki chrztów dzieci z Bielszowic. Wspomniane księgi założono w roku 1661, a w rejestrze z lat 1663 – 1673 znajduje się aż 19 takich przypadków (w późniejszych latach proces ten ustaje). Potwierdza to, że w Bielszowicach nie było jeszcze wówczas proboszcza, a opiekę duszpasterską nad parafią przerzucono na duchownych  z ościennych parafii.

mansfeld
Ernst von Mansfeld (ok. 1580-1626). Dowodzone przez niego wojska w latach 20. XVII w. plądrowały ziemię bytomską. Wiele wskazuje na to, że przebywały też w Bielszowicach.

Po opuszczeniu okolic Bielszowic przez wojska Mansfelda, a następnie Szwedów, luteranizm utracił wpływy. Koniec wojny trzydziestoletniej stworzył więc katolicyzmowi okazję do odzyskania utraconych pozycji. Jest to proces całkowicie zrozumiały, gdyż luteranizm bywał w tym czasie postrzegany jako religia niemiecka, a Bielszowice zamieszkiwała w większości ludność polska. Należy też pamiętać, że chłopstwo uważało protestantyzm za mało atrakcyjny, gdyż w jego obrzędowości „aspekt wizualny” znajdował się niejako na drugim planie. Na tym polu katolicyzm wyraźnie zyskiwał, bowiem silniej wpływał na wyobraźnię, oferując wiele „niecodzienności”, takich jak „tajemniczość” liturgii czy bogaty wystrój świątyni. Ułatwiał przy tym utrzymanie dyscypliny wśród wiernych i jedności parafii poprzez organizowane (w Bielszowicach od końca XVII wieku) pielgrzymki i procesje.

297219_lnego_Sw._Trojcy_w_Warszawie_83
Luteranie podczas modlitwy.

         Powrót na łono Kościoła rzymskokatolickiego nie odbył się więc w Bielszowicach bez przeszkód. Tutejszy kościół znajdował się w nieładzie, przy protestantyzmie trwał ciągle dwór. Kolejna w przeciągu kilkudziesięciu lat zmiana napotkać musiała na opór wśród chłopów.          Jak już wspomniano, dopiero kochłowickie metryki chrztów za lata 1663 – 1673 wymieniają nazwiska ochrzczonych z Bielszowic, w częstotliwości 1 – 6 osób rocznie. Pewnym jest, że zanim w II połowie XVII wieku parafia uzyskała własnego proboszcza, władze duchowne kierowały do Bielszowic okolicznych duszpasterzy w funkcji tzw. komendariuszy. Pierwszym znanym duchownym pełniącym ten urząd był miechowicki proboszcz ks. Paweł Królik, wzmiankowany w 1665 roku. Wspomniani zastępcy zjawiali się jednak w Bielszowicach sporadycznie, co dodatkowo pogarszało sytuację i tak już bardzo zaniedbanej parafii.

         Wreszcie w roku 1675 funkcję bielszowickiego proboszcza objął ks. Błażej Jaguszowski – i ta właśnie data winna uchodzić za definitywny kres pełnego zamętu okresu reformacji w Bielszowicach.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s