Na początku był Turnverein

Kilka miesięcy temu zamieściliśmy artykuł poświęcony Towarzystwu Gimnastycznemu „Sokół” – jednej z najbardziej zasłużonych bielszowickich organizacji sportowych i narodowych. Wbrew powszechnej opinii, nie było ono jednak pierwszym stowarzyszeniem promującym w naszej miejscowości kulturę fizyczną. Początki bielszowickiego sportu sięgają bowiem przełomu XIX i XX wieku.

            Duże zasługi w promocji kultury fizycznej położyła kopalnia „Bielszowice”, pod auspicjami której działało Towarzystwo Gimnastyczne  (Turnverein), a także Klub Kręglarski (Kegelklub) i Klub Sportowy (Spielverein). Z zachowanych informacji wynika, że wymienione bractwa dysponowały profesjonalnym zapleczem sportowym. Ze względu jednak na ewidentnie  niemiecki charakter, cieszyły się umiarkowaną sympatią mieszkańców. Mimo to nie mogły narzekać na brak uczestników, bowiem ich filie działały w miejscowych szkołach, gdzie nad rekrutacją młodzieży czuwali niemieccy nauczyciele.

turnverein
Nie zachowały się fotografie bielszowickiego Turnvereinu. Na zdjęciu podobne zrzeszenie działające na początku XX wieku we Wrocławiu.

            Za właściwy początek zorganizowanej działalności sportowej  w Bielszowicach można uznać wydarzenie z marca 1905 roku, kiedy to w restauracji Grünpetrea w Busmarckhütte (późniejszym Chorzowie Batorym) odbyło się I walne zgromadzenie uczestników akcji Volks und Jugendspiele (czyli Gier ludowych i młodzieżowych) okręgu biscmarckhuckiego, na którym obecny był także przedstawiciel Bielszowic. W lipcu 1909 roku, podczas X Niemieckiego Kongresu Volks und Jugendspiele w Gliwicach, odnotowano obecność bielszowickiego Spielvereinu oraz reprezentacji Szkół I, II i III. Zawody zorganizowano z niebywałym jak na tamte czasy rozmachem (na starcie stanęło 230 ekip). W ciągu pięciu dni rywalizacji rozegrano biegi z przeszkodami, zawody pływackie, rzut piłką na sznurku (Schleuderball), zawody gimnastyczne, turniej palanta, meczy piłki nożnej i wiele innych. Członkowie Towarzystwa Sportowego przystąpili do zmagań w fistballu (pięstówka, niem. Faustball) i  tamburello (niem. Tamburinball), jednak nie zanotowali sukcesów. Lepiej wypadła młodzież szkolna startująca w tamburello, fistballu i rozgrywkach palantowych, uzyskując wyróżnienia.

29b99483-3a42-4b61-98ed-08264cf949e8
Zawody w Gliwicach w 1909 roku z udziałem bielszowickich sportowców.

            Niemieckie organizacje funkcjonowały do chwili podziału Górnego Śląska, a przedtem, jak np. Turnverein,  aktywnie wspierały stronę niemiecką w trakcie kampanii plebiscytowej. Schyłek I wojny światowej dał Polakom okazję do rozwinięcia podobnej aktywności, czego rezultatem było utworzenie w Bielszowicach gniazda „Sokoła” w lutym 1919 roku. Rok później towarzystwo liczyło już 60 członków – 45 mężczyzn i 15 kobiet. Koncepcja koła, opracowana przez jego założycieli Franciszka Jarczyka i Ryszarda Grzesioka zakładała, że do chwili rozstrzygnięcia kwestii przynależności Górnego Śląska aktywność sportowa pozostanie na drugim planie, tworząc swego rodzaju parawan dla działalności narodowej. „Sokół” nie był jednak polityczną atrapą, a jego dzieje zasługują na szersze omówienie.  Można je podzielić na dwa etapy. W pierwszym, trwającym od 1919 do 1922 roku, organizacja stanowiła przede wszystkim bazę POW, a większość jej członków brała czynny udział w walkach powstańczych. Oczywiście druhowie uczestniczyli też regularnie w zajęciach sportowych i zawodach (ćwiczenia – za zgodą kierownictwa kopalni – odbywały się  w cechowni i parku kopalnianym; jak już wspomniano, korzystano ze sprzętu niemieckiego Turnvereinu).  Organizacja odgrywała także istotną rolę na polu kulturalnym propagując teatr amatorski.

sokoły1
Członkowie bielszowickiego gniazda sokolego w latach 30. XX w.

            Po niepowodzeniu pierwszego powstania śląskiego, pod wpływem  narastającego terroru niemieckich bojówek podjęto decyzję o czasowym zawieszeniu aktywności gniazda (odrodziło się w listopadzie 1919 roku). W trakcie drugiego powstania członkowie „Sokoła” zajmowali się m. in. pieczętowaniem przepustek wydawanych osobom udającym się w podróż. W okresie poprzedzającym plebiscyt miejscowi „Sokoli” pomagali w organizacji wieców, zabezpieczali też polskie imprezy na terenie Bielszowic i okolicy. Prenumerowano czasopismo „Orędzie Sokole”.

            Pod względem administracyjnym bielszowickie gniazdo należało początkowo do V Okręgu (Zabrskiego), potem do Okręgu XII, a po reorganizacji struktur wojewódzkich w 1927 roku do Okręgu XIII z siedzibą w Rudzie.  Następnie w latach 30. przeniesiono je w obręb Okręgu I (Nowobytomskiego). Druhowie regularnie uczestniczyli też w sokolich zlotach. Przykładowo: w zawodach zorganizowanych 17 października 1920 roku w Zabrzu 16 reprezentantów bielszowickiego gniazda wzięło udział w ćwiczeniach wspólnych,  6 w ćwiczeniach z lancą,  10 druhen przystąpiło do ćwiczeń z obręczą, nie było natomiast chętnych do ćwiczeń z ciupagą.  

sokoły5
Gimnastycy bielszowickiego „Sokoła” podczas ćwiczeń.

            Po 1922 roku aktywność bractwa wyraźnie zmalała.           Renesans bielszowickiego gniazda nastąpił po 1928 roku. Na jego czele stanął wówczas naczelnik gminy Antoni Olszowski. W czerwcu 1928 roku odrodzony „Sokół” uczestniczył w Zlocie i Zawodach Sokolstwa Dzielnicy Śląskiej zorganizowanych w Królewskiej Hucie. Dwudniowa impreza, z udziałem około 500 sportowców reprezentujących dziewięć śląskich okręgów, rozpoczęła się nabożeństwem odprawionym przez pochodzącego z Bielszowic prezesa Towarzystwa Czytelni Ludowych ks. Stefana Szwajnocha. „Sokoli” wzięli następnie udział we wspólnych ćwiczeniach młodzieży żeńskiej w trzech obrazach w takt muzyki, zabawach i igrzyskach w zastępach i   ćwiczeniach wolnych młodzieży męskiej.

            W latach 30. kolejnymi prezesami koła byli Stanisław Machnik i Herbert Weszka, funkcję naczelnika pełnił Jerzy Potyka. Według stanu z 31 grudnia 1932 roku „Sokół” liczył 52 członków, trzy lata później zaś – 120. Przy organizacji nadal działała sekcja żeńska. Uprawiano lekkoatletykę, gimnastykę systemową, strzelectwo i koszykówkę. W sierpniu 1935 roku odbyła się uroczystość nadania bielszowickiemu gniazdu sztandaru.  W ramach koła działał w tym czasie jedyny w skali Okręgu I zespół mandolinistów. Członkowie gniazda byli natomiast krytykowani za nieprenumerowanie „Sokoła na Śląsku”.  W 1938 roku odnotowano, że gniazdo, złożone z 24 druhów, 8 druhen, 24 młodzieżowców i 13 członków młodocianych (tzw. dorostu),  prowadziło dodatkową sekcję strzelecką. Treningi gimnastyczne odbywały się w kopalnianej cechowni.

            Towarzystwo zostało rozwiązane jesienią 1939 roku. Wielu byłych działaczy „Sokoła” wzięło udział w kampanii wrześniowej, a następnie było represjonowanych przez władze hitlerowskie.

            Sukcesy sportowe odnotowywały także inne bielszowickie organizacje młodzieżowe. Bardzo dobre wyniki w strzelectwie uzyskiwali reprezentanci Oddziału Młodzieży Powstańczej, dysponujący znakomitym zapleczem i własną strzelnicą. Klub bielszowickiej OMP powstał 8 lutego 1932 roku. Działały w nim sekcje: kolarstwa, lekkoatletyki, koszykówki, szachów, strzelecka i tenisa stołowego. Bardzo szybko rosła liczba uczestników towarzystwa – ze 36 do 147 w samym tylko roku 1933. W zawodach o mistrzostwo Komendy Głównej Związku Powstańców Śląskich w 1939 roku drużynowo uplasowali się na drugim miejscu. Indywidualnie drugi by Robert Błaszczyk, a trzeci Paweł Kozok. Reprezentanci sekcji lekkoatletycznej bielszowickiego OMP przystępowali do zawodów i meczów lekkoatletycznych. W 1936 roku, przykładowo, ulegli OMP Chorzów  43:57. W tym samym roku sekcja szachowa wywalczyła złoty medal w Mistrzostwach Oddziałów Młodzieży Powstańczej na Śląsku. W 1937 roku medale indywidualnie zdobyli: Szyma (skok wzwyż), Weszka (skok o tyczce) i Góralczyk (szachy). W 1938 roku w skoku wzwyż bezkonkurencyjny okazał się inny reprezentant bielszowickiego OMP, Urbanek.

            Na początku 1920 roku zadecydowano o utworzeniu kolejnego towarzystwa sportowego pod nazwą „Jastrząb”, któremu politycznego wsparcia udzielił bytomski Komisariat Plebiscytowy. Trudno dziś ustalić, kto był inicjatorem powstania klubu, jednak wiele wskazuje na ówczesnych działaczy POW i „Sokoła”: Mikołaja Pośpiecha, Izydora Botora, Franciszka Jarczyka, Edmunda Kuszkę, Ryszarda Grzesioka i Piotra Szygułę. Pierwszy mecz piłkarski z udziałem „Jastrzębia” odbył się w Makoszowach 29 czerwca 1920 roku. W składzie znaleźli się: Paweł Cop, Jerzy Depta, Teofil Ficek, Konrad Gniazdowski, Edmund Kuszka, Herman Kurek, Emanuel Mucha, Franciszek Mucha, Alojzy Otrząsek, Franciszek Przybyła i Jan Suchan.

7caade69-bac1-4ac8-bfdd-5d1357fdee0a
Najstarsze pieczęcie „Zgody” z początku lat 20. XX w.

            W związku z dużą liczbą nowo powstałych klubów sportowych na Górnym Śląsku, 8 sierpnia 1920 roku zwołano do Bytomia Zjazd Okręgowy Górnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Okręgi podzielono na 12 obwodów. W składzie 12. obwodu (zabrskiego) figuruje m. in. „Jastrząb” Bielszowice. Prezes Związku, Edmund Grabianowski, został niebawem głównym zawiadowcą kopalni „Bielszowice”, co stanowiło dla bielszowickich sportowców nie lada atut. Przełomowy z punktu widzenia rozwoju zrzeszenia okazał się rok 1922, kiedy to na mocy fuzji „Sokoła” i „Jastrzębia” powstało Towarzystwo Kulturalno – Oświatowe, Teatralno – Muzyczne i Sportowe „Zgoda” Bielszowice. Jego przedwojenne dzieje omówimy w jednym z kolejnych artykułów.

W zdrowym ciele zdrowy duch, czyli wspomnienie o bielszowickim „Sokole”

Czas powstań śląskich oraz plebiscytu cechował się w Bielszowicach wzrostem niepokojów społecznych. Nasiliła się rywalizacja na tle narodowościowym; w latach 1918 – 1922 miejscowość była widownią licznych manifestacji, strajków i demonstracji robotniczych. Według spisu ludności z 1910 roku Bielszowice zamieszkiwało 12 610 osób, w tym narodowość niemiecką deklarowało jedynie 2075. W listopadzie 1919 roku wybory komunalne zakończyły się pełnym sukcesem strony polskiej, która zdobyła komplet 12 mandatów. Systematycznie odradzało się też polskie życie narodowe: pomiędzy listopadem 1918 a grudniem 1919 roku działała tu Rada Robotnicza, od listopada 1918 do lutego 1920 roku również polska Rada Ludowa, w lutym 1919 roku powstała natomiast komórka Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Utworzone zostały ponadto Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Towarzystwo Śpiewu „Jutrzenka” oraz liczne oddziały ugrupowań politycznych. Dziś przyjrzymy się losom bielszowickiego „Sokoła”.

         Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” było pionierską organizacją promującą ideę sportu i wychowania fizycznego w Polsce. To najstarsze polskie towarzystwo gimnastyczne, którego członkowie przyczynili się m.in. do popularyzacji gimnastyki w społeczeństwie polskim, powstania wielu klubów sportowych i Związku Harcerstwa Polskiego. Sokół działał aktywnie w okresie zaborów, po odzyskaniu niepodległości i w całym okresie międzywojennym.

odznaka-sokola
Odznaka sokola

         Organizacja propagowała sport, gimnastykę i zdrowy styl życia. Postulowała podnoszenie sprawności fizycznej polskiej młodzieży, popularyzowała sporty letnie oraz zimowe, a także wyrabianie tężyzny fizycznej i sił moralnych. Towarzystwo hołdowało ideałom olimpijskim zaczerpniętym z antyku, co streszczało motto organizacji „W zdrowym ciele zdrowy duch”.

sokoły2
Bielszowiccy sokoli w mundurach około 1935 r.

         Jednym z celów towarzystwa  było również podtrzymywanie i rozwijanie świadomości narodowej oraz postaw obywatelskich. Symbolem ruchu był sokół w locie trzymający sztangę do cwiczeń. Sokół ten w okresie zaborów pełnił również funkcję zakamuflowanego przed władzami zakazanego symbolu narodowego Polaków Orła białego. Towarzystwo posiadało również własny Marsz Sokołów pełniący funkcję hymnu organizacji. Członkowie organizacji witali się zawołaniem „Czołem!” oraz „Czuwaj!”, które później przejęte zostało przez polskich harcerzy.

         Strój sokoła przypominał mundur i składał się z rogatywki  z piórem, czamary kroju wojskowego z rabatami, noszonej często na lewym ramieniu, spodni spiętych szerokim pasem z klamrą ozdobioną inicjałem, wpuszczonych w wysokie buty oraz karmazynowej koszuli ze stojącym kołnierzykiem spiętym okrągłą zapinka z wizerunkiem sokoła.

sokoły3
Członkowie gniazda bielszowickiego „Sokoła” około 1935 r.

         Pierwsze gniazdo towarzystwa zostało założone 7 lutego  1867 we Lwowie. Pierwsze gniazdo Sokoła na Śląsku  powstało we Wrocławiu  (1894 r.). Drugie śląskie gniazdo założono na Górnym Śląsku w Bytomiu  (utworzył je w 1895 r. robotnik Józef Tucholski). Do wybuchu I wojny światowej powstało ich na Śląsku 23, a w 1919 działało ich już 59. Dnia 31 grudnia 1920 roku dzielnica śląska Sokoła zrzeszała około 20 tysięcy osób rozlokowanych w 16 okręgach i w 265 gniazdach znajdujących się na całym obszarze Górnego Ślaska.

sokoły5
Ćwiczenia na „Strzelnicy”

         Bielszowickie gniazdo „Sokoła” powstało 26 lutego 1919 roku, 10 marca tego samego roku zostało przyjęte do okręgu V (zabrskiego) śląskiej dzielnicy Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.  Pierwszym prezesem organizacji został Franciszek Jarczyk (rok później zastąpiony przez znanego miejscowego działacza Mikołaja Pośpiecha), zaś funkcję naczelnika powierzono Ryszardowi Grzesiokowi. W 1920 roku gniazdo liczyło już 60 członków – 45 mężczyzn i 15 kobiet; oprócz tego działała też sekcja młodzieżowa (tzw. dorost) złożona z szesnastu osób. W połowie lat 20., w związku z trudną sytuacją materialną, działalność organizacji osłabła, jednak w latach 30. „Sokół” cieszył się ponownie ogromną popularnością wśród bielszowickiej młodzieży (w 1935 r. zrzeszał 120 osób). Towarzystwo uczestniczyło w zlotach sokolich, urządzało regularne ćwiczenia i pokazy na obszarze powstającego wówczas kompleksu parkowego „Strzelnica” (członkowie „Sokoła” korzystali z torów strzelniczych, mogli też liczyć na wsparcie miejscowego Związku Byłych Powstańców). Prenumerowano czasopismo „Sokół na Śląsku” (na łamach którego można było niekiedy przeczytać o dokonaniach bielszowickiego gniazda) i prowadzono kronikę, która niestety zaginęła w trakcie II wojny światowej.

sokoły1
Bielszowicki „Sokół” około 1930 r. – sekcja męska, żeńska i młodzieżowa

         W 1936 r. prezesem towarzystwa był Herbert Weszka, sekretarzem Maksymilian Wiercioch, skarbnikiem Konrad Giza, a naczelnikiem – Jerzy Potyka. Wielu członków „Sokoła” uczestniczyło w walkach we wrześniu 1939 r. (zginął wówczas m. in. były prezes organizacji Mikołaj Pośpiech). Ta wspaniała, posiadająca patriotyczno-sportowy charakter organizacja nie zdołała się niestety odrodzić po 1945 r., bowiem jej idea stała w sprzeczności z wizją państwa forsowaną przez władze Polski Ludowej.

Pędzące maszyny na uwięzi

Na terenie parku okalającego bielszowicki Dom Kultury, w miejscu, gdzie obecnie wznosi się budynek należący do najpopularniejszej w Polsce sieci supermarketów, jeszcze  do początku XXI wieku istniał tor dla modeli samochodów prędkościowych. Warkot silników był przez lata nieodłącznym elementem tego lubianego przez spacerowiczów zakątka naszej miejscowości. Jeszcze w latach 90. minionego wieku rozgrywano tu zawody rangi mistrzowskiej. Najbardziej zacięty i dramatyczny przebieg miały te z lipca 1989 roku.

            Zanim szczegółowo o nich opowiemy, warto przedstawić historię bielszowickiego toru oraz zasady obowiązujące w tej niezwykle widowiskowej dyscyplinie. Obiekt powstał po II wojnie światowej. Posiadał specjalne boksy dla modelarzy  i trybunę sędziowską, a wokół niego rozpościerało się wysokie ogrodzenie z siatki zapewniające widzom bezpieczeństwo.  Okrągły, betonowy tor o średnicy prawie 20 metrów otoczony był od zewnątrz drewnianymi barierkami, za którymi znajdowało się wyasfaltowane pobocze. Wewnętrzną część motodromu pokrywał trawnik. Pośrodku niego znajdował się najważniejszy element: metalowy drążek, do którego przymocowywano linę z modelem. Bielszowicki tor nie posiadał widowni, widzowie musieli więc obserwować zmagania stojąc wzdłuż wysokiej, kilkumetrowej siatki ochronnej (w trakcie zawodów rangi mistrzowskiej w parku gromadziły się setki fanów modelarstwa). Dodajmy, że podobny obiekt znajdował się w sąsiednim Wirku na terenie tzw. Kątów.

         Modele samochodów prędkościowych to dyscyplina modelarstwa charakteryzująca się tym, że pojazdy napędzane są miniaturowymi silnikami spalinowymi. Samochody jeżdżą na uwięzi przymocowane stalową linką do centralnego punktu. W przeciwieństwie do samochodów sterowania radiowego, kierowca nie ma zdalnego sterowania modelu prędkości, a na torze znajduje się tylko jeden pojazd. Modele samochodów prędkościowych, zgodnie z regulaminem, powinny mieć napęd na jedno lub więcej kół wprawianych w ruch obrotowy przy pomocy silnika tłokowego wewnętrznego spalania. Każdy model jest wyposażony w urządzenie (wystający przesuwany pręt) pozwalające na przerwanie pracy silnika w dowolnej chwili przez odcięcie dopływu paliwa. Grubość linki uwięziowej, na której model kontynuuje bieg, uzależniona jest od klasy modelu. Im model większy, tym linka grubsza i wytrzymalsza, co jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Wszystkie klasy modeli samochodów prędkościowych są wolnokonstrukcyjne. Ograniczenia dotyczą tylko pojemności silnika i ciężaru modelu, z przystosowaniem do ogólnych przepisów regulaminu. Modele te nie muszą być nawet podobne do prawdziwych samochodów.

         Zawody odbywają się na specjalnych torach, których średnica bieżni właściwej wynosi 19,9 m, co przy 8 okrążeniach wynosi 500 m.  Na każdy start przeznacza się 3 minuty  w czasie których model musi rozpocząć bieg. W przeciwnym wypadku otrzymuje w danym biegu 0 punktów. Po zakończeniu liczonych okrążeń model musi być zatrzymany przez wyłączenie dopływu paliwa, w ciągu następnych 3 okrążeń. Do punktacji i klasyfikacji zalicza się tylko jeden wynik – najlepszy z dwóch biegów. Zawodnikowi przy starcie może pomagać maksimum dwóch pomocników. Pomiar czasu odbywa się dwoma niezależnymi systemami, co wyklucza jakiekolwiek pomyłki.

model
Model samochodu przygotowywany do startu

         Choć w tej dyscyplinie na każdy przejazd modelarze mają po trzy minuty, to jednak o sukcesie decydują pierwsze sekundy po starcie, kiedy to zawodnik rozpędza, umocowany na specjalnej lince, model, starając się go równocześnie wprowadzić w optymalny tor jazdy – później można już tylko patrzeć jak mknący bolid pokonuje kolejne okrążenia. Według tego schematu przebiegały także zawody z lipca 1989 roku. Zgodnie z harmonogramem, w pierwszej kolejności do zmagań przystąpili przedstawiciele klas niższych, których modele osiągały prędkości  130 – 180 km/h. Ukoronowaniem mistrzostw okazała się jednak rywalizacja w najwyższej klasie, gdzie pasjonujący pojedynek o zwycięstwo stoczyli pochodzący z Wrocławia Jerzy Lipko oraz niezwykle doświadczony modelarz z Bielszowic (którego konstrukcje cieszyły się uznaniem w innych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii) Henryk Adelman.  Lipko, dysponujący dwiema konstrukcjami, miał problemy z wprawieniem w ruch pierwszego z bolidów. Tymczasem  Adelman bezproblemowo zaliczył pierwszą jazdę uzyskując imponujący wynik 250 km/h. Wydawało się, że kwestia mistrzostwa jest rozstrzygnięta, gdy w ostatniej próbie model Lipki niespodziewanie ruszył z miejsca. Samochód nabrał tak dużej prędkości, że w powietrzu widać było jedynie smugę spalinowego dymu. Po zakończeniu biegu zebrani nerwowo oczekiwali na werdykt jury. Wreszcie oznajmiono, iż model wrocławianina osiągnął prędkość ponad 260 km/h. Lipko wpadł na tor i nie ukrywając radości celebrował wygraną wznosząc ręce do góry. Przysługiwała mu jeszcze jedna próba z drugim modelem, z której zrezygnował (podobnie uczynił wcześniej Henryk Adelman, który najwyraźniej uznał, że jego „maszyny”   nie stać na lepszy rezultat). Bielszowiczanin zapewne łatwiej przełknął gorycz porażki, bowiem wielokrotnie wcześniej triumfował na domowym obiekcie. Tak było m.in. w lipcu 1979 roku, kiedy podczas XX Mistrzostw Polski, reprezentując WOM Katowice, zwyciężył w klasie IV z wynikiem ponad 228 km/h; w tych samych zawodach Jerzy Lipko był czwarty. Czasopismo „Modelarz” we wrześniu 1979 roku donosiło: Tegoroczne Mistrzostwa Polski Samochodowych Modeli Prędkościowych rozegrane zostały na torze w Bielszowicach. Na uroczyste ich otwarcie przybyli: przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Modelarstwa – Jan Klita oraz z-ca dyrektora Biura ZW LOK w Katowicach ds. szkolenia – ppłk Lucjan Pszczoła. Towarzyszył im kierownik zawodów, a jednocześnie kierownik WOM LOK w Katowicach Marek Duda. Do rozstrzygających biegów na starcie stanęło 35 uczestników. Wśród nich najliczniej reprezentowane były zespoły województw lubelskiego, katowickiego, toruńskiego i poznańskiego.

wirek tor
Uczestnicy zawodów na torze w Wirku (lata 80. XX w.)

         Dziś po dawnym torze nie pozostał nawet ślad. Pasjonatom modelarstwa pozostaje więc śledzić to, co dzieje się na innych tego typu obiektach w kraju.