Günter Białas (1907-1995)

Urodził się w Bielszowicach. Sławę zyskał jako twórca oryginalnych etiud, kantat i oper. W Polsce właściwie nieznany – w Niemczech, w których mieszkał przez większość życia, uchodzi za jednego z ważniejszych kompozytorów muzyki poważnej II połowy XX stulecia. Dziś przedstawiamy sylwetkę Güntera Białasa.

        Od razu uściślijmy pewną kwestię: Bialas (Białas) był Górnoślązakiem, co często z dumą podkreślał. Dorastał jednak w rodzinie o niemieckich zapatrywaniach, przez całe życie uważał się więc za Niemca. Czy jednak z tego powodu powinniśmy ignorować jego imponujący dorobek? Śląsk to kraina paradoksów. Ziemia graniczna, a przy tym – użyjmy słów Karola Wojtyły –  miejsce, w którym rodzą się diamenty. W panteonie wielkich Górnoślązaków  Günter Białas zajmuje miejsce szczególne. W jego utworach znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy muzyki klasycznej w wydaniu Krzysztofa Pendereckiego, jak i zwolennicy ambitnego rocka spod znaku King Crimson czy Emerson, Lake & Palmer. Co ważne,  twórczość Białasa przesiąknięta jest duchem i klimatem Górnego Śląska.

bialas
Günter Białas (1907-1995).

      Co wiadomo o dzieciństwie kompozytora? Muzyka była obecna w życiu Białasa od najmłodszych lat, ponieważ jego ojciec, z zawodu pianista,   prowadził okoliczne chóry. Mały Günter często uczestniczył też w koncertach orkiestr dętych i kapel górniczych. Miał ponadto styczność z muzyką sakralną oraz bardzo popularnym wówczas na Śląsku amatorskim teatrem muzycznym. Pewnym jest, że w latach 1922-1925 kilkunastoletni Białas uczył się w Chorzowie i w Katowicach gry na fortepianie oraz teorii muzyki u Fritza Lubricha (wówczas najpopularniejszej i najbardziej cenionej postaci górnośląskiej muzyki poważnej, kierownika słynnego zespołu wokalnego Meisterscher Verein). Uczęszczał do gimnazjum mniejszości niemieckiej, a po zdaniu matury w 1926 roku studiował muzykologię, germanistykę oraz historię na Uniwersytecie Wrocławskim. Równocześnie, pomiędzy rokiem 1927 a 1931, odbył w Berlinie studia z zakresu pedagogiki muzycznej. W latach 1934-1937 pracował jako nauczyciel we wrocławskim   Frauenoberschule der Ursulinen Breslau – Carlowitz (Liceum Żeńskim Sióstr Urszulanek). W dalszym ciągu doskonalił swój warsztat kompozytorski m. in. pobierając w Berlinie lekcje u cenionego muzyka Maxa Trappa. W 1939 r. został powołany jako docent teorii muzyki i kompozycji do Instytutu Wychowania Muzycznego Uniwersytetu Wrocławskiego (Institut für Musikerziehung der Universität Breslau). Po służbie wojskowej podczas II wojny światowej i pobycie w obozie jenieckim (w latach 1941-1945) uciekł razem z żoną, śpiewaczką Gerdą Specht, ze Śląska do Bawarii, gdzie w 1946 roku został kierownikiem Münchener Bach-Vereins (Monachijskiego Związku Bacha).

bialas4
Autograf Güntera Białasa.

     Od 1947 do 1959 roku Białas wykładał kompozycję w Nordwestdeutschen Musikakademie, obecnej Wyższej Szkole Muzycznej Detmold. Następnie przeniósł się (jako profesor kompozycji) do Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej i Teatralnej w Monachium (Hochschule für Musik und Theater München), gdzie uczył do 1972 roku.

     Twórczość muzyczna Białasa obejmowała wiele gatunków – muzykę symfoniczną, operową, kameralną, chóralną. Dużą popularność zdobyły je­go o­pe­ry : „Hero Und Leander” (1966), „Die Geschichte von Aucassin Und Nicolette” (1969) i „Der Gestiefelte Kater” (1973).

biala2
Günter Białas w ostatnich latach życia.

      Günter Białas zmarł 5 lipca 1995 roku w Glonn, gdzie jedna z ulic nosi jego imię. Prezydent Niemiec Roman Herzog napisał w liście kondolencyjnym do jego siostry: „Świat będzie o nim pamiętał, Jego dzieło przetrwa dla potomności”. Bawarska Akademia Sztuk Pięknych (Bayerische Akademie der Schönen Künste), w której Białas kierował w latach 1974-1979 działem muzycznym, nadaje od 1998 roku co dwa lata nagrodę Gerda-und-Günter-Bialas-Preis w dziedzinie kompozycji, finansowaną przez fundację GEMA-Stiftung.

     Günter Bialas był od 1971 r. członkiem zwyczajnym Bawarskiej Akademii Sztuk Pięknych. Otrzymał wiele nagród i odznaczeń, w tym: Krzyż Zasługi I Klasy Republiki Federalnej Niemiec, Bawarski Order Zasługi i Order Maksymiliana za Wiedzę i Sztukę. Należy z pewnością do najwybitniejszych profesorów kompozycji okresu powojennego w Niemczech. Wyróżniał się nowoczesną, pełną otwartości postawą pedagogiczną polegającą na wspieraniu i rozwijaniu indywidualności swoich uczniów. Wśród jego wychowanków byli tacy kompozytorzy, jak Peter Michael Huber, Wilfried Hiller, Ulrich Stranz, Michael Denhoff, Wilhelm Killmayer, Peter Kiesewetter i Gerd Zacker.

Zachęcamy do zapoznania się z jednym z dzieł Güntera Białasa, Introitus – Exodus für Orgel und Orchester.

Edmund Kokot (1908-1942)

 

12 lutego 2017 roku świat obiegła informacja, że Frank-Walter Steinmeier został dwunastym  prezydentem Niemiec. Otrzymał poparcie 931 członków niemieckiego Zgromadzenia Federalnego wybranych w wolnych, demokratycznych wyborach. 75 lat wcześniej Niemcy były jednak zaprzeczeniem demokracji. Ojczyzna Goethego i Schillera nosiła wówczas nazwę Trzeciej Rzeszy, w jej granicach znajdował się Górny Śląsk, a pełnię władzy dzierżył Adolf Hitler. Dlaczego o tym dziś wspominamy? Również 12 lutego, tyle że 1942 roku, z wyroku niemieckiego sądu w Bielszowicach został stracony Edmund Kokot.  Co wiemy na temat jednego z największych bohaterów naszej miejscowości?

Edmund Kokot urodził się 30 października 1908 roku w Suchej Górze (obecnie jedna z dzielnic Bytomia). Wywodził się z górniczej rodziny. Ojciec Kokota, Antoni,  był dozorcą maszynowym w kopalni galmanu, matka, Franciszka, zajmowała się prowadzeniem domostwa. Rodzina była wielodzietna – Edmund miał dziesięcioro rodzeństwa.  Po ukończeniu szkoły powszechnej Kokot został pracownikiem biurowym w Spółce Brackiej. Był  osobą uzdolnioną, czego dowodzi awans na stopień podoficera uzyskany w trakcie odbywania służby wojskowej.  Szybko też piął się po szczeblach kariery zawodowej, otrzymując posadę księgowego. Z środowiska urzędniczego wywodziła się żona Kokota, z którą wkrótce po ślubie przeniósł się do Bielszowic, podejmując pracę w tutejszym szpitalu w charakterze pracownika umysłowego. 

Po wybuchu wojny mężczyzna natychmiast włączył się w ruch oporu, wstępując w szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej (złożonej głownie ze studentów wyższych uczelni; Kokot należał do jej założycieli) oraz włączając się w działalność Związku Walki Zbrojnej. Niebawem doszło do scalenia konspiracyjnych związków działających na terenie dzisiejszej Rudy Śląskiej – tak powstała, należąca do Polskich Sił Zbrojnych, grupa akademicka „Konwalia”, w skład której oprócz Kokota wchodzili m.in. ks. Jan Macha, kleryk Joachim Gürtler, Teodor Tkocz, Joachim Achtelik, Alfred Musioł, Mikołaj Mrochen, Karol Latoska, Leon Rydrych, Stefan i Józef Gürtlerowie.

250px-Ruda_Śląska_Kokota_pomnik_DSC_7072
Pomnik ku czci ofiar II wojny światowej ustawiony nieopodal miejsca stracenia Edmunda Kokota

Kokot zajmował się m.in. kolportowaniem podziemnej prasy – czasopism „Świt” i „Biały Orzeł” (już po egzekucji Niemcy rozpoczęli szerzyć na jego temat oszczerstwa, m.in. sugerując, że zajmował się on sabotażem, który miał polegać na zatruwaniu prowiantu wysyłanego niemieckim żołnierzom na wschodni front). Zdecydował się też na ryzykowny krok, celem kamuflażu wstępując do SA. Zachowując ostrożność, przez szereg miesięcy nie budził jednak podejrzeń Niemców. Od tej pory mógł też uprzedzać Polaków o zamiarach gestapo.Trudno z dzisiejszej perspektywy ustalić, jaką pozycję zajmował Kokot w hierarchii ZWZ, wiele przemawia jednak za tym, że należał do jego dowództwa na tym terenie (J.S. Dworak przypuszcza, iż mógł pełnić funkcję bielszowickiego komendanta).

Działalność Kokota wyszła na jaw jesienią 1941 roku; 17 października działacz został zatrzymany. Trzy dni przed aresztowaniem mężczyzna został ostrzeżony (J.S. Dworak mylnie przypuszcza, że przez katowickiego inspektora ZWZ podporucznika Józefa Skrzeka pseud. „Gromek”, ten trafi do aresztu 5 września 1941 roku).  Fala represji, które zdziesiątkowały lokalne struktury ZWZ,   była pokłosiem działalności agentów gestapo Heleny Mathei oraz Pawła Ulczoka (oboje zgodzili się na podjęcie współpracy po aresztowaniu; Ulczok załamał się w trakcie śledztwa). Kokot został osadzony w więzieniu w Mysłowicach. W trakcie przesłuchań poddawano go torturom, mimo to, jak wspominali współwięźniowie,  zachowywał się z godnością. Dzień egzekucji wyznaczono na czwartek 12 lutego 1942 roku. Kokot został stracony jako ostatni z czworga „rudzkich bojowców” (był świadkiem śmierci Ignacego Nowaka i Antoniego Tiałowskiego w Goduli oraz Joachima Achtelika w Rudzie, co z jednej strony świadczyło o wyrachowaniu oprawców, z drugiej zaś – stanowiło dowód wysokiej pozycji, jaką Kokot osiągnął w organizacji). Pokazowa egzekucja, w której uczestniczyło kilka tysięcy mieszkańców Bielszowic, rozpoczęła się o 14.00. Oddajmy głos świadkowi tamtego wydarzenia: Egzekucję przeprowadzili hitlerowcy z teatralną, tragikomiczną maestrią i po przeprowadzeniu w specyficzny sposób na wolnym powietrzu przy kopalni „Bielszowice” komedii procesu. Zwożono z całej okolicy ciekawych autobusami darmo. W liczbie kilku tysięcy stali się przerażonymi świadkami śmierci  człowieka, który odważył się stawić czoło nowej zawierusze krzyżackiej w faszystowskim wydaniu. Schodził już ze świata cień postaci fizycznej, ale człowiek o płomiennej idei, za którą musiał umrzeć. […] Niemcom chodziło nie tylko o zdeptanie godności ludzkiej, ale o zakładników mających zagwarantować spokojny przebieg wymierzania „sprawiedliwości”. Warto w tym miejscu wspomnieć o wspaniałej, odważnej postawie Emy Burdowej – wieloletnia przewodnicząca Towarzystwa Polek w trakcie egzekucji podtrzymywała na duchu żonę Kokota. Innym niezwykle przejmującym akcentem była postawa angielskich jeńców, którzy przechodząc obok powieszonego oddali mu cześć, salutując. O godzinie 15:30 lekarz bielszowickiej gminy dr Edward Ziaja stwierdził zgon. Jak wspominają świadkowie, podczas egzekucji panowała przejmująca cisza, a Kokot do końca zachowywał się spokojnie i z godnością (czego nie można powiedzieć o jednej z Niemek, która w pewnej chwili podeszła do wisielca i obracając ciałem wypowiedziała kilka obelżywych słów). Zwłoki Kokota przewieziono do obozu w Auschwitz i spalono w krematorium.

szpital
Szpital Spółki Brackiej, w którym w okresie międzywojennym pracował Edmund Kokot

Kasztanowiec, który posłużył hitlerowcom za szubienicę, został wycięty po II wojnie światowej. Wtedy też główna ulica Bielszowic (w czasie wojny Adolf Hitler Straβe), otrzymała imię Edmunda Kokota. Dziś o tamtym dramatycznym wydarzeniu przypomina pomnik poświęcony ofiarom II wojny światowej. Wbrew jednak temu, co sugeruje Wikipedia, obelisk nie stanął dokładnie w miejscu egzekucji (drzewo, na którym powieszono Edmunda Kokota, rosło na wysokości budki strażniczej znajdującej się przy głównej bramie  kopalni „Bielszowice”).