Od organistówki do „Trzynastki”

      Najstarszą bielszowicką szkołą była tzw. organistówka, o której wzmiankują dokumenty z przełomu XVII i XVIII wieku. Leżała w sąsiedztwie kościoła. W budynku mieściła się zarówno szkoła, jak i mieszkanie organisty, bowiem dawnym zwyczajem w małych miejscowościach nauczyciele byli równocześnie organistami. Pierwszym znanym bielszowickim nauczycielem był Tomasz Wesołek.

Organistówka
Organistówka

     W połowie XIX wieku, w związku ze wzrostem liczby mieszkańców Bielszowic, dawną drewnianą organistówkę zastąpiła szkoła murowana. W 1883 roku wybudowano kolejny gmach szkolny – późniejszą Szkołę nr 1. W następnych latach w Bielszowicach wzniesiono jeszcze cztery szkoły, a w 1912 roku – przedszkole.

      Chcemy przybliżyć Wam dzieje naszej szkoły – „Trzynastki”. Na początku musimy uściślić, że nie zawsze nosiła taką nazwę. Poprzedni gmach szkolny na obszarze „Kolonii” (tak od XIX w. nazywa się osiedle, na którym wznosi się szkoła) wybudowano w latach 1899 – 1900 przy ulicy Górnej. Do 1951 roku nosił nazwę Szkoły Powszechnej nr 2. Autorem projektu był bytomski architekt Johann Wygasch. Po II wojnie światowej, w związku z włączeniem Bielszowic do Nowego Bytomia, szkoła otrzymała numer 13, który posiada do dziś. Na szkolnych korytarzach od początku panował spory ścisk, bowiem przed I wojną światową naukę pobierało aż 800 uczniów. W budynku mieściło się tylko 8 sal lekcyjnych, nie było też sali gimnastycznej, dopiero po kilku latach dobudowano piwnice. Warto dodać, że absolwentem dawnej „Trzynastki” był m. in. obecny metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

Szkoła Powszechna nr 2 - dawna "Trzynastka"
Szkoła Powszechna nr 2 – dawna „Trzynastka”

      Oto, jak po latach wspominał swoją pierwsza szkołę: „Z kopalnianego domu, gdzie mieszkaliśmy przy ul. Dąbrowszczaków 32 miałem do szkoły około 1 km i to – po górkę…, bo nasza szkoła, oznakowana numerem 13 znajdowała się przy ulicy Górnej. Do szkoły chodziłem piechotą i to niezależnie od pory roku, od warunków. Nawet w środku surowych wtedy i śnieżnych zim, dzielnie pokonywałem – jak inni uczniowie z naszej ulicy – śnieżne zaspy. Wyjątkowo jeździło się do szkoły rowerem. Idąc do szkoły, często w towarzystwie koleżanek i kolegów, wstępowaliśmy po drodze do piekarni pana Józefa Walasza. Tam kupowało się za 50 groszy potężną bułkę, która wystarczała na drugie śniadanie. Przynosiła je z gorącej piekarni do sklepu żona pana Józefa w wielkim wiklinowym koszu. Bułki były chrupiące i pachnące… Ich zapach i smak, jak wszystkie smaki z domu rodzinnego i dzieciństwa, jakoś zachowuje się w pamięci.. Szkoła, popularna 13-tka to był piętrowy, solidny budynek z czerwonej cegły o wielkich oknach i szerokich korytarzach, otoczony placem i boiskiem sportowym. Do tej szkoły chodziłem przez 7 lat, bo wtedy tyle trwał proces uczenia się w szkole podstawowej.. Budynek szkolny uległ działaniom szkód górniczych i ostatecznie został wyburzony. Jednak najbardziej pamiętam nauczycieli. […] Osobami, które miały na nas największy wpływ była pani Maria Walasz, polonistka, ksiądz katecheta Jan Bizoń oraz pan Karol Hat, uczący języka rosyjskiego. Wtedy uczyliśmy się go niechętnie z wiadomych względów. Jednak pan Hat potrafił nas zachęcić i język rosyjski, zwłaszcza wiersze i ludowe piosenki czy przyśpiewki mnie fascynowały. To był dobry fundament po dalszą naukę rosyjskiego w wireckim liceum ogólnokształcącym.”

grono 72

      Niestety, z powodu szkód górniczych budynek dawnej „Trzynastki” został po wojnie wyburzony. Zanim to się stało, ówczesna kierownik (w tamtych latach tak właśnie określano dyrektorów) Maria Walasz uzyskała pozwolenie na budowę nowej szkoły. Po kilku latach intensywnych prac budynek był gotowy na przyjęcie uczniów, a uroczyste otwarcie miało miejsce w sobotę 8 lutego 1969 roku. W szkole mieściło się 5 sal lekcyjnych dla klas młodszych i 7 klaso-pracowni: języka polskiego, języka rosyjskiego, historii, biologii, geografii, matematyki i muzyki. Funkcjonowała także pracownia fizyko-chemiczna oraz sala zajęć praktycznych dla dziewcząt i chłopców. Oddzielne pomieszczenia zajmowały: biblioteka, sala przeznaczona dla organizacji uczniowskich, gabinet fotograficzny, sala gimnastyczna, archiwum, kuchnia, jadalnia, pokój nauczycielski, pokój kierownika szkoły, sekretariat, gabinet lekarski i pokój woźnego. Dla każdej z klas przygotowano oddzielną szatnię. W roku szkolnym 1969 / 70 naukę rozpoczęło 374 uczniów w 12 oddziałach. W październiku 1969 roku uruchomiono świetlicę. 6 czerwca 1970 roku szkoła otrzymała sztandar, ufundowano też tablicę patrona.

       Należy w tym miejscu wspomnieć o poprzednich dyrektorach naszej szkoły. W latach 1969 – 1977 funkcję tę pełniła Maria Walasz, od 1977 do 1999 roku dyrektorem była Teresa Ziniewicz, zaś pomiędzy 1999 a 2017 rokiem szkołą zarządzała Małgorzata Gerstel. Od września 2017 roku nowym dyrektorem „Trzynastki” jest p. Jolanta Sroka.

W latach 1969 – 1989 szkole patronował działacz robotniczy Edward Żabiński (jego żona i syn byli obecni podczas otwarcia). Po zmianach ustrojowych, na wniosek samorządu uczniowskiego, nowym patronem został Alfred Szklarski. Jako ciekawostkę należy dodać, że znany pisarz na dwa lata przed śmiercią odwiedził „Trzynastkę” i spotkał się z jej uczniami. W 2000 roku w holu odsłonięto tablicę z jego wizerunkiem.

Natalia Bernat, Karolina Hewlik, Paulina Kalemba

Już wkrótce na naszym blogu będziecie mogli przeczytać m. in. o:

  • Początkach Bielszowic i pochodzeniu ich nazwy;
  • Potoku Bielszowickim i blajchowaniu (bieleniu) tkanin;
  • Dziedzicach osady od XV do XIX wieku;
  • Najazdach czeskich, szwedzkich, a także zarazach i pożarach, które nawiedzały Bielszowice;
  • Tajemniczym głazie narzutowym i innych pomnikach przyrody;
  • Najstarszych budynkach dzielnicy i ich ciekawej historii;
  • Zabytkowych krzyżach przydrożnych;
  • Kapliczce szwedzkiej i figurze św. Jana Nepomucena;
  • Osiedlach robotniczych, domach uchodzkich i familokach;
  • Niezwykłych losach parku „Strzelnica”;
  • Bielszowickich kuźniach, młynach, gorzelni, hucie cynku i pierwszych kopalniach;
  • Okolicznościach powstania kopalni „Bielszowice”;
  • Historii dawnego i obecnego Domu Kultury;
  • Bielszowickich powstańcach i ich bohaterskich walkach o Górę św. Anny;
  • Pozostałościach Obszaru Warownego „Śląsk”;
  • Walkach o Bielszowice we wrześniu 1939 r.;
  • Męczeństwu ks. Niedzieli i innych bielszowiczan, którzy trafili do obozów zagłady;
  • Tragicznych losach Edmunda Kokota;
  • Patronach innych ulic dzielnicy;
  • Początkach i największych sukcesach Klubu Sportowego „Zgoda”;
  • Historii poligonu pożarniczego;
  • Sylwetkach bielszowickich proboszczów;
  • Bielszowickiej Ochotniczej Straży Pożarnej;
  • Bogatej historii naszego cmentarza i jego zabytkach;
  • Niezwykłej parze śląskich zbójników – Eliaszu i Pistulce;
  • Kościele parafialnym i plebanii;
  • Pierwszej bielszowickiej szkole – organistówce, jej nauczycielach i krnąbrnych uczniach;
  • Karolu Goduli i jego niezwykłej karierze;
  • Karolu Miarce i innych śląskich działaczach narodowych;
  • Dworcu w Chebziu, Szybie „Andrzej” w Wirku, Kaufhausie w Nowym Bytomiu, pałacu Donnersmarcków w Halembie;
  • Wspaniałych zabytkach sakralnych Rudy Śląskiej;
  • Erneście Wilimowskim, co strzelił Brazylii cztery gole;
  • Utopcach, połednicach, bebokach i skarbniku;
  • Okolicznościach powstania naszej szkoły;
  • Najbardziej zasłużonych pedagogach „Trzynastki”;
  • O tym, czego już w Bielszowicach nie ma: dworcu kolejowym, kopcu powstańczym, targowisku, restauracjach „U Weszki” i „U Szwedy” oraz o dawnym drewnianym kościółku pw. Wszystkich Świętych.
 

Jakie są cele działalności naszego Koła?

bielszowice herb
Dawny herb Bielszowic – topór skrzyżowany z siekierą

Chcemy popularyzować wiedzę na temat naszej „małej ojczyzny” – Bielszowic, a także innych dzielnic Rudy Śląskiej.  Będziemy promować nasz region – Górny Śląsk oraz  jego tradycje, kulturę i język. Postaramy się przybliżyć Wam postacie wybitnych Ślązaków i ich dokonania, zachęcić Was do poznania śląskich legend,  podań i obyczajów.  

P1050695
Od lewej: Paulina Kalemba, Karolina Hewlik, Natalia Bernat.

Zajęcia Koła, którego patronem obraliśmy przedwojennego bielszowickiego proboszcza ks. Józefa Niedzielę, nie będą polegać na pracy z podręcznikiem. Od tego są w końcu „normalne” lekcje. Naszym celem jest STWORZENIE własnego, autorskiego materiału i… uniknięcie nudy. Jak zamierzamy to osiągnąć? Z pewnością wykorzystamy nowoczesne technologie; zamierzamy np. nakręcić cykl krótkich filmów dokumentalnych poświęconych najciekawszym postaciom związanym z Bielszowicami, ich zabytkom, pomnikom przyrody, osiedlom. Mamy też zamiar stworzyć „Bielszowicki leksykon”, czyli encyklopedię wiedzy o naszej miejscowości.

Pamiętajcie, że założyliśmy nasze Koło z myślą o Was – wszystko, co robimy ma na celu udowodnienie, że zdobywanie wiedzy może być przyjemnością. Efekty naszych poczynań poznacie już wkrótce. Zachęcamy do czytania naszego bloga, oglądania relacji i reportaży. Mamy nadzieję, że dzięki naszej działalności wielu uczniów „Trzynastki” nie tylko zainteresuje się swą „małą ojczyzną”, ale załapie też historycznego „bakcyla”. Praca historyka to pasjonujące zajęcie porównywalne z działalnością detektywa. Czy może być coś przyjemniejszego niż świadomość ODKRYWANIA?

***

Wszystkich chętnych pragnących podzielić się z nami swymi pomysłami i uwagami zachęcamy  do współpracy. Spotykamy się w każdy poniedziałek o godz. 14:35 w sali nr 23.